Yoshikigoi - logo

Yoshikigoi

Yoshikigoi, Gospodarstwo Rolne Hodowla Ryb, 62-704 Chocim Pałac, tel. 693 192 529
Ze względu na słaby zasięg sieci komórkowych na farmie preferujemy formę pisemną, mail'ową lub sms'ową.

Jak karmić Koi?

Dodano: 2016-03-31 Autor Jos Aben

Z naszego ostatniego wpisu z ubiegłego tygodnia dowiedzieliście się jak oszacować wielkość Waszych Koi.

Natychmiast pojawiły się Wasze pytania dotyczące tego jak karmić Koi, aby zapewnić im najlepszy wrost.

W tym wpisie zgłębię właśnie to zagadnienie. Jeśli chcecie poczytać więcej na ten temat odsyłamy do wydawanego w Holandii magazynu Koimagazine, znajdziecie w nim obszerny artykuł Josa Abena na temat żywienia i wszystkiego co jest z nim związane.

Skoro już oszacowaliście wagę Waszego Koi, ważne jest abyście wiedzieli ile potrzebuje on pożywienia.

Niech Was nie przestraszą pierwsze obliczenia. Wiele osób nie podaje swoim karpiom nawet połowy porcji, którą powinny one otrzymywać.

Za przykład wezmę oczko wodne, w którym mam 15 karpi Koi. Każdy z nich ma około 45 cm długości i waży średnio 1,2 kg, co oznacza, że w moim oczku w sumie mam około 18 kg karpia.

W wodzie o temperaturze pomiędzy 19 a 20 stopni Celsjusza, jeden karp moze dziennie zjeść ilość karmy odpowiadającą od 1-1,5% swojej masy.

Jeśli temperature wody oscyluje pomiędzy 21 a 23 stopnie Celsjusza, jeden karp Koi może dziennie zjeść karmę odpowiadającą od 1,5 - 2% swojej masy.

Jeśli jednak temperatura wody waha się pomiędzy 23-25 stopni Celsjusza, dzienna porcja pożywienia Koi będzie odpowiadała od 3 do 3,5 % jego masy ciała.

Jeśli więc wezmę za przykład moje oczko wodne, w którym temperatura waha się pomiedzy 19 a 20 stopniami, moje Koi zjedzą każdego dnia karmę odpowiadającą 1 – 1,5 % ich masy ciała, co daje od 180 do 270 gramów karmy.

Jeśli temperatura wody będzie wynosiła od 21 do 23 stopni ilość karmy wzrośnie do 270-360 gramów.

Jeśli natomiast spojrzymy na przedział temperatury do 23 do 25 stopni, wyjdzie nam, że aby zachować optymalny wzrost karpie Koi każdego dnia powinny zjadać od 540 do 630 gramów karmy!

UWAGA!

Nie możecie jednak zrobić tak, że od jutra zaczynacie precyzyjnie obliczać ile karmy potrzebujecie dla Waszych Koi, a od kolejnego dnia zacząć ją podawać Waszym karpiom. Najpierw musicie zapoznać się z kilkoma rzeczami.

Na początku sezonu należy obliczyć ile kilogramów Koi (najlepiej nowozakupione ryby) pływa w Waszym oczku wodnym. Niezwykle ważne jest, aby zacząć od mniejszej ilości pożywienia. Filtr nie jest przygotowany na przyjęcie większej ilości pożywienia. Dlategoteż powinniście pozwolić filtrowi powoli się dostosować bez zarzucenia go amoniakiem i azotem.

Należy zacząć powoli od mniejszych porcji pożywienia. Oznacza to, że pierwszego dnia dajecie na przykład 30 gramów pożywienia, następnego dnia podajecie 35 gramów i tak, aż do osiągnięcie pożądanej ilości jedzenia.

BARDZO WAŻNE jest pilnowanie parametrów wody! Każdego dnia należy sprawdzać poziom amoniaku i azotu. W tym celu możecie użyć zestawu do testu kropelkowego.

Jeśli odnotujecie niewielki wzrost poziomu amoniaku lub azotu, należy zaptrzestać zwiększania ilości pokarmu i tego dnia podać taką ilość pokarmu, jaka została wyliczona na poprzedni dzień. NIE NALEŻY więc podawać tych dodatkowych 5 do 10 gramów pokarmu więcej, które zostały wyliczone na ten konkretny dzień. Następnego dnia należy sprawdzić czy poziom amoniaku wrócił do normy. Jeśli tak, można Koi podać dodatkowe 5 gramów pokarmu. Taką procedurę należy zachować do momentu osiągnięcia pożądanej gramowej wartości podawanego pokarmu.

Skąd będziemy wiedzieć, że osiągnęliśmy pożądaną wartość?

Wiele osób zakłada, że jeżeli obliczy ile wagowo pożywienia muszą dostarczyć swoim Koi, to jednocześnie będzie to ilość jaką mogą mają wrzucić do oczka wodnego. Nic bardziej mylnego. Jest jeszcze przecież kwestia filtra.

Z jaką ilością pożywienia filtr jest w stanie sobie poradzić?

Każdy ma inny system filtrowania. To oznacza, że ilość pokarmu, z którą dany filtr sobie poradzi jest inna. Aby dowiedzieć się jaka jest wydolność danego filtra trzeba go po prostu przetestować. Należy w tym celu powoli zwiększać ilość dodawanego pokarmu, aż do osiągnięcia pożądanej wartości. Najważniejsze jest sprawdzanie parametrów wody każdego dnia! Maksymalną wydolność filtra osiągniemy w sytuacji, kiedy filtr pokaże, że nie jest już w stanie oczyścić wody (wzrost amoniaku i/lub azotu).


Treść artykułu pochodzi ze strony www.yoshikigoi.com/en/nieuws/how-much-should-i-feed-my-koi

Tabela wymiarów karpi Koi

Dodano: 2016-03-31 Autor Jos Aben

Wielu z Was zwracało się do nas z prośbą o zamieszczenie na naszej stronie tabeli wymiarów Koi. Oczywiście z wielką chęcią udostępniamy te informacje.

Dzięki tabeli możecie łatwo oszacować jak duży, w przybliżeniu, karp Koi pływa w Waszym oczku wodnym.




Treść artykułu pochodzi ze strony www.yoshikigoi.com/en/nieuws/weighttable-koi

Wykorzystanie białka netto w karmie dla karpi Koi

Dodano: 2016-03-31 Autor Jos Aben

Wykorzystanie białka netto

Wiele zostało już napisane na temat współczynnika wykorzystania białka netto. Krąży wiele sprzecznych ze sobą faktów na temat wykorzystania białka netto, jak na przykład ten, który zakłada, że jedna karma dla ryb jest lepsza od innej. Kolejny mit zakłada, że do produkcji niektórych pasz dla Koi wykorzystuje się białko pochodzące od zwięrząt stałocieplnych. Tymczasem od 2014 roku przepisy unijne zabraniają wykorzystywania takiego białka w karmach. Każdy chyba słyszał historie o wykorzystywaniu odpadów rybnych w paszach dla zwierząt. Tymczasem w większości krajów wykorzystywanie odpadów rybnych w karmach dla zwierząt jest zakazane i takich karm też się nie sprowadza. Tak naprawdę bardzo trudno byłoby znależć kraj, w którym możliwe byłoby sprowadzenie takiego białka w jakiejkolwiek karmie dla ryb. Ja osobiście nie znalazłem kraju, w którym byłby to możliwe. Dla przykładu, kiedy chcieliśmy uzyskać pozwolenie na sprowadzenie do Stanów Zjednoczonych karmy Yoshikigoi, zajęło nam to ponad rok zanim uzyskaliśmy pozwolenie. Tyle zajęły kontrole sprawdzające karmę zanim otrzymaliśmy zezwolenie na jej sprowadzenie.

Wymogi są, jak widać, bardzo rygorystyczne.

Wykorzystanie białka netto w każdej karmie nie opiera się na żadnych innych składnikach, często cytowanych w przemyśle karm dla ryb. Ponadto, producenci karm podlegają surowym nadzorom i muszą przestrzegać zaleceń. Ważne jest by uświadomić sobie, że do karm dla Koi nie dodawane są odpady poprodukcyjne. Wspominanie o nich może wprowadzać w błąd i utrudniać ocenę jakości danej karmy. Odpady rybne mają niską zawartość białka i często nie są przechowywane we właściwych warunkach, co odbija się na ich świeżości. Oczywiście ważne jest to by wiedzieć które białka są naturalne, a które nie. Jeśli chodzi natomiast o białka pochodzące z odpadów rybnych, to ich nie znajdziemy w karmach dla Koi.
Wyjątkiem jest rosnąca popularność wyorzystywania mączki z krwi jako zamiennika białka w karmach dla ryb. Przepisy unijne dopuszczają wykorzystywanie mączki z krwi do stosowania w paszach dla ryb, jednak nie można wykorzystywać jej w paszach dla zwierząt. Pasze dla ryb do produkcji których wykorzystano mączki z krwi nie mogą być eksportowane poza Unię Europejską. Dla przykładu amerykański inspektorat dbający o bezpieczeństwo produktów żywnościowych weryfikuje czy do produkcji importowanego produktu nie wykorzystano białka pochodzącego ze zwierząt stałocieplnych. Takie ograniczenie wprowadzono ze względu na ryzyko przenisienia tą drogą pewnych chorób.

Dobrej jakości karma dla karpi Koi posiada 65-70% współczynnik wykorzystania białka netto i takiej inforacji należy szukać na opakowaniu.

Białko pochodzące z mączek rybnych jest łatwiej przyswajalne niż białko sojowe. Innymi słowy, karma dla Koi z wysoką zawartością białka sojowego będzie gorzej wykorzystywana przez Koi niż karma z wysoką zawartością białka pochodzącego z mączek rybnych.

Różnice w jakości mączek rybnych zależą od obszaru oraz głębokości, na których dane ryby żyły. Mączki rybne produkowane z ryb zamieszukących głęboko oraz daleko od brzegu są zawsze droższe. Takie ryby są po prostu wolne od zanieczyszczeń. Ponadto, dużo droższy jest ich połów. Wystarczy pomyśleć o samej odległości, jaką muszą pokonać kurty rybackie, które mają je złowić. Drapieżne ryby zamieszkujące głębiny mają mniej kontaktu ze środowiskiem zniszczonym przez człowieka i mają największą zawartość biała w mięsie oraz najmniejszą zawartość tłuszczu. To jednak powoduje, że cena takich mączek jest najdroższa na świecie i ma wpływ na kształtowanie się cen pasz.

Kolejną rzeczą, która ma wpływ na jakość mączki jest to czy dana mączka produkowana jest z całych ryb czy też z ryb, ale pozbawionych odpadów. Mączka rybna o najgorszej jakości białka produkowana jest wyłącznie z odpadów rybnych. Oczywiście również poszczególne gatunki ryb mają różną zawartość białka w swoim mięsie. Dla przykładu, mączka produkowana ze śledzi ma wyższą zawartość białka niż mączka produkowana z sardeli złowionych w Ametyce Południowej.

Dla zainteresowanych przedstawiamy jak wygląda proces produkcji mączki rybnej.

Produkcja mączki rybnej

Większość mączek rybnych pozyskiwana jest z ryb złowionych specjalnie w tym celu. Pierwszy etap produkcji mączki polega na ugotowaniu ryb (w temperaturze 90 stopni C). Następnie część stałą odseparowuje się od części płynnej. Część stała to głównie mięso i ości. Część płynna to natomiast woda i tłuszcz. Wszystkie składniki to głównie sole rozpuszczalne oraz związki białka. Do oddzielenia tłuszczu od wody używa się specjalnych wirówek. Pozostałość (w znaczeniu technicznym) jest często zwana koncentratem. Koncentrat czasami zagęszcza się i łączy z częścią stałą oddzieloną na początku procesu produkcyjnego. W mączkach wysokiej jakości, koncentrat nie jest dodawany do mączki, lecz stanowi albo osobny product albo jest wyrzucany.

Jeśli koncentrat zostaje sproszkowany zawiera niemal tyle samo białka co mięso i ości ryb. Znacząca różnica polega na tym, że białko z mięsa i ości składa się niemal wyłącznie z aminokwasów, tymczasem w koncentracie stężenie aminokwasów wynosi maksymalnie 60%. Ponadto koncentrat zawiera również roztwory z związkami azotu. Wśród nich znajdziemy NH3 (amoniak), trimetyloaminę (bezbarwny i palny gaz o mocnym rybim zapachu) oraz aminy biogenne. Do amin biogennych wrócimy jeszcze póżniej.

W handlu, mączka z dodatkiem koncentratu sprzedawana jest jako pełnowartościowa mączka rybna. W takiej mączce steżenie koncentratu może osiągnąć maksymalnie 20%.

Mączka rybna, do produkcji której nie wykorzystano koncentratu uznawana jest za mączke najwyższej jakości. Taka mączka ma najwyższą odporność białka. Odporność białka wskazuje na grupę białek odpornych występujących w pożywieniu, które będą trawione dopiero w jelitach, a nie w żołądku. Co to tak naprawdę oznacza? Aby poznać odporność białek w krowim żołądku umieszcza się nylonowy worek wypełniony pokarmem. Procent tego, co zostanie w żołądku po okresie inkubacji jest właśnie odpornością białka.

Te białka, które nie zostały strawione w żołądku, lecz dostały się do jelita to te, które są bezpośrednio dostępne dla zwietząt. Należy zauważyć, że aby białko sojowe było bardziej odporne dodaje się do niego formaldehyd. Wówczas odporność białka wzrasta z 35% do 80%.

Wykorzystanie białka netto i aminy biogenne

Nie chodzi tylko o wyższą odporność białka, ale również o jego jakość w oparciu o zawartość podstawowych aminokwasów, jak również o poziom amin biogennych. Wróćmy więc do amin biogennych. Występują one we wszystkich produktach żywnościowych.

Są one wytwarzane i przechowywane przez organizmy żywe. Ryby są bogatym w białko pokarmem i mogą wytwarzać dużą ilość amin biogennych. I nie ma z tym żadnego problemu. Organizm może je wyprodukować i również może się ich pozbyć. Duża ich ilość w organiźmie może mieć negatywne skutki dla zdrowia. Nie będę zagłębiał się bardziej w szczegóły. Chodzi o to by mieć świadomość, że im mniej amin biogennych tym lepiej.

Jakość i proces produkcyjny

Kolejnym ważnych aspektem jest to w jakich warunkach, w jakiej temperaturze i jak długo ryba była trzymana przed i w czasie procesu produkcyjnego. Wpływa to nie tylko na ilość amin biogennych, ale również na ilość wszystkich typów substancji niszczących białka. Substancje, o których mowa są w przeważającej części rozpuszczalne w wodzie i mogę być oddzielone od mięsa w pierwszym etapie obróbki. Oczywiście będą one miały wpływ na niszczenie białek w produkcie końcowym (mączka rybna) jeśli dodany zostanie do niego koncentrat. W takim przypadku product końcowy jest produktem gorszej jakości. Również nie bez znaczenia jest świeżość ryb. Im mniej świeża ryba tym mniejsza zawartość kwasów tłuszczowych.

Jakoś mączki może być obniżona jeżeli podczas procesu produkcyjnego mączki mięso ryby zostanie poddane zbyt wysokiej temperaturze lub jeśli spędzi w wysokiej temperaturze zbyt dużo czasu. Jest to niezwykle ważny aspekt, często celowo zatajany przed opinią publiczną. Suszenie mięsa w temperaturze poniżej 65-75 stopni Celsjusza to proces obróbki w niskiej temperaturze. Taki proces gwarantuje wysoką jakość mączki. Niska temperature suszenia gwarantuje, że wartość białka netto siege często powyżej 70-75%. Jeśli proces suszenia odbywa się w wyższej teperaturze wówczas zawartość białka netto wynosi mniej.

Jeśli ryba przed rozpoczęciem obróbki nie była wystarczająco świeża wówczas wyższa temperatura, szybsze suszenie mączki mają niezwykłe znaczenie. Jednakże jeżeli suszenie odbywa się w niskiej temperaturze trwa dłużej zawartość białka netto spada jeszcze bardziej. Dzieje się tak ponieważ zawartość białka w mniej świeżej rybie była mniejsza już na samym początku. Ponadto rozpoczęły się już procesy wpływające negatywnie na zawartość białka netto w gotowym produkcie. Aby temu zapobiec stosuje się szybsze suszenie mączki.


Do wyprodukowania karmy Yoshikigoi wykorzystuje się wyłącznie najwyższej jakości świeżą mączkę rybną suszoną w niskiej temperaturze, zapewniającą najwyższy współczynnik wykorzystania białka netto.

Aby mieć pewność, że każda nowa partia karmy zawiera mączkę rybną takiej samej jakości, poddajemy ją testom, ponieważ jak wspomniałem wcześniej, jeśli ryba wykorzystana do produkcji mączki była przechowywana w nieco innych warunkach wówczas to odbiło się negatywnie na jakości końcowego produktu.

Jeśli temperature suszenia mączki rybnej była zbyt wysoka mogło dojść do uszkodzenia białek. A to obniżyło zawartość łatwo przyswajalnej lizyny. Lizyna nie jest produkowana przez organizm i należy ją dostarczać wraz z pożywieniem. A zatem należy do podstawowych aminokwasów i ważne jest by jej obecność była na jak najwyższym poziomie.

Jak obliczamy współczynnik wykorzystania białka netto?

Przede wszystkim ważne jest, aby testując daną maczkę wiedzieć z ilu ryb została ona wyrodukowana. Wszystkie testy są przeprowadzane na żywym inwentarzu tj. na świniach, krowach i kurczakach. Istnieje kilka metod służących do oceny jakości i zawartości odżywczej pożywienia.

Najbardziej przyjazną dla zwierząt metodą jest badanie in vitro.

Czym jest trawienie białka metodą in vitro? In vitro to termin odnoszący się do technik biologicznych, które są stosowane na zewnątrz organizmu. Innymi słowy badania odbywają się w laboratorium, a nie w organizmie zwierzęcia. Badanie wykorzystania białka metodą in vitro zostało opracowane w laboratorium w celu otrzymania danych dotyczących wykorzystania białka w żołądku oraz w jelitach. Dawniej (w niektórych miejscach trwa to do dziś) badanie to odbywało się z wykorzystaniem zwierząt. Obecnie rozwinęło się kilka metod pozwalających na przeprowadzenie tego w warunkach laboratoryjnych. Metody te nazywane są metodami in vitro. Techniki te umożliwiają określenie wykorzystania białka pożywienia oraz określenia gdzie poszczególne białka są wchłaniane. Czy odbywa się to w żołądku czy w różnych częściach jelit. Jak już wcześniej wspomniałem w procesie produkcyjnym, w którym powstaje mączka rybna niezwykle istotnym czynnikiem jest temperatura, fakt czy do mączki dodawany jest koncentrat jak również to w jakiej temperaturze mączka jest suszona. To wszystko decyduje o wartościach odżywczych mączki.

Należy pamiętać, że nie jest (jeszcze) znane ani zbadane do jakiego stopnia te badania są porównywalne dla różnych gatunków zwierząt, chociażby wśród ryb. Ponadto, należy zwrócić uwagę na to, że ryby mają niewielki żołądek i często jest on pozbawiony funkcji trawiennych. Taki właśnie żołądek mają nasze karpie Koi.

Zatem dla Koi wysoki współczynnik wykorzystania białka netto jest wyjątkowo korzystny, bowiem u nich trawienie rozpoczyna się dopiero na poziomie jelit. Tutaj, w Yoshikigoi, przywiązujemy do tego procesu naszą pełną uwagę. Ciężko pracujemy nad tym, aby lepiej zrozumieć sam proces trawienia aby móc korzystać z tej wiedzy w jak najlepszy sposób.

Jak organizm wchłania i wykorzystuje białka i jaka jest korzyść z wysokiego współczynnika wykorzystania białka netto?

Białka rozbijają się na aminokwasy. Pomagają w tym specjalne enzymy. Enzymy, które umożliwiają rozbicie białek na aminokwasy noszą nazwę proteaz. Proteazy tworzą aminokwasy i wraz z krwią docierają do wszystkich komórek organizmu. W ten sposób organizm sam tworzy własne białka. Wysokiej jakości białko posiada wysoki współczynnik wykorzystania białka netto. Innymi słowy, jeśli mamy do czynienia z wysokim współczynnikiem wykorzystania białka, pozyskiwanie aminokwasów z białek jest lepsze, a wraz z tym rośnie wartość odżywcza.

Producenci wielu karm dla Koi twierdzą, że zawiera ona wszystkie potrzebne aminokwasy. W każdej mączce i/lub karmie dla Koi, będą występowały właściwe aminokwasy niezbędne do tego, aby organizm mógł wytworzyć z nich własne białka. Pytanie tylko jaka jest liczba tych aminokwasów i jaka jest ich jakość. Dlatego właśnie tak ważne jest używanie karmy z wysoką jakością białek, które zawierają wysoki współczynnik wykorzystania białka netto.

Karma, która się unosi na powierzchni wody

Wyprodukowanie unoszących się na powierzchni wody granulek nie jest takie łatwe. Ponadto często sądzi się, że nie jest to dobre dla Koi i nie jest to dla nich naturalny sposób zdobywania pożywienia. Kapie Koi łowią pożywienie na dnie zbiorników wodnych i tylko raz na jakiś czas podpływają do powierzchni wody w celu złowienia czegoś do zjedzenia. Jednakże, my obserwujemy Koi, w ten sposób dbając o ich własne dobro. Podając im karmę na powierzchni wody możemy lepiej o nie dbać.

Nie przez pomyłkę 90% wszystkich karm dla Koi używanych przez hodowców w Japonii to karmy unoszące się na powierzchni. Wyłącznie hodowcy, którzy przygotowują swoje karpie do wystaw podają im karmę opadającą na dno w ten sposób bowiem przyczyniają się do zwiększenia ich mięśni. Porównujemy wiele rzeczy z Japonią. I musimy przyznać, że wszystkie najwspanialsze okazy Koi, które mieliśmy przyjemność oglądać pochodziły z sadzawek w Japonii, w których były karmione granulatem unoszącym się na powierzchni wody.

Oczywiście niektórzy nadal wierzą, że jest inaczej i chętnie wysłucham ich opinii.


Ponadto, udowodniono, że karpie hodowane w środowisku, w którym przepływ wody jest większy mają do dyspozycji większą ilość składników odżywczych z tej samej ilości karmy. To oczywiście powoduje, że karpie dostając taka samą ilość pożywienia będą miały większy przyrost masy. Dla osób, które chcą zwiększyć przepływ wody w ich oczkach wodnych, ważne jest, aby nie robić tego przez filtr. Lepiej jest utrzymywać taki przepływ jaki jest zalecany dla danego filtra, a przepływ zwiększyć w samym oczku. W tym celu konieczne jest zainstalowanie dodatkowych pomp w oczku wodnym, a nie w filtrze.

Przyczyni się to do lepszego wzrostu Koi oraz wpłynie pozytywnie dla kształtowanie ich sylwetki bez konieczności dodatkowego dokarmiania. Dzieje się tak ponieważ pokarm w takim zbiorniku jest inaczej rozkładany i przez to lepiej wykorzystywany przez ryby. Zwiększa się ich masa mięśniowa oraz szkielet, przez co stają się one większe, a jednocześnie nie stają się bardziej tłuste w rejonie brzucha.

Wyprodukowanie pokarmu, który unosi się n powierzchni wody nie jest wcale łatwe i wymaga zaangażowania wielu specjalnych technik. Temu zagadnieniu jednak zostanie poświęcony kolejny artykuł. Opowiem w nim o karmach dla Koi oraz o metodach ich produkcji.

Niektórzy twierdzą, że wybór składników z większą ilością naturalnych cukrów nie jest aż tak ważny. Sądzę inaczej i mój kolejny artykuł będzie zebraniem zalet i wad wysokiej zawartości cukru w karmach dla karpi Koi. Wyjaśnię dlaczego niższy poziom cukru w karmach dla Koi ma znaczenie.

Produkcja karm dla Koi

Jeśli zapoznaliście się z tym co napisałem powyżej, rozumiecie już dlaczego tak wiele zależy od procesu produkcji karmy i jak trudno zapewnić jej wysoką jakość. Proces produkcyjny jest kontrolowany bardzo surowymi przepisami. Oznacza to, że duży nacisk kładzie się na zapewnienie bezpiecznych środków chroniących przed dostaniem się do karmy grzybów czy innych szkodliwych substancji, których obecność negatywnie wpłynęłaby na jej jakość. Chociażby nieprzestrzeganie zasad higieny podczas procesu produkcyjnego może spowodować zanieczyszczenie mączki rybnej. Należy również zwrócić uwagę na to, że obecnie coraz więcej osób decyduje się na samodzielne przygotowanie karmy. Te osoby muszą być świadome ryzyka jakie ze sobą niesie samodzielne przygotowywanie karmy w swoim własnym domu. Należy pamiętać, że taka karma musi zostać zamrożona natychmiast po przygotowaniu. Ponadto, należy pamiętać, aby do rozmrażania karmy nie wykorzystywać mikrofalówki. Obniża to bowiem współczynnik wykorzystania białka netto.


Często miłośnicy Koi zarzekają się, że bardzo dbają o swoje ryby, ale czy wiedzą co tak naprawdę podają im wraz z karmą? Jeśli karmisz swoje Koi, moim zdaniem, masz obowiązek wiedzieć co znajduje się w składzie karmy, którą im dajesz i powinieneś wiedzieć w jaki sposób ta karma wpłynie na zdrowie Twoich ryb. Następnym razem jak będziesz otwierał opakowanie karmy dla Koi od lokalnego dostawcy może zastanowisz się nad tym, o czym napisałem w niniejszym artykule.

Treść artykułu pochodzi ze strony www.yoshikigoi.com/en/nieuws/net-protein-utilisation-koifood-whole-article

Artykuły

Polityka prywatności

Akceptuję politykę prywatności: